• 1

    1

  • 2

    2

  • 3

    3

  • 4

    4

  • 5

    5

  • 6

    6

wielka sowaSystem sygnalizacji świetlnej w Górach Sowich funkcjonował z całą pewnością w czasach książąt śląskich, a potem świdnicko-jaworskich. Aby ochrona granicy z Czechami była możliwa i skuteczna, istnieć musiał dodatkowy system aprowizacji oddziałów zajmujących się pełnieniem straży w tych okolicach. Przypuszczalnie początkowo sprawy te leżały w gestii książęcej, a strażnicy utrzymywani byli dzięki z położonych w pobliżu majątków książęcych.


Co jednak kryje się pod pojęciem „w pobliżu" skoro przesieka rozciągała się szerokim pasem od najwyższych szczytów gór aż po wspomnianą wcześniej drogę podsudecką, czyli obecna drogę Świdnica-Dzierżoniów? Był to na dodatek teren porośnięty gęstym lasem, gdzieniegdzie tylko poprzerywany śródleśnymi polanami, jak np. w okolicy obecnego Wieruszowa. Aprowizacja nadgranicznych garnizonów odbywać się zatem musiała z terenów bardziej odległych, a w grę wchodzą jedynie majątki położone w dolinie rzeki Bystrzycy-od wieków nazywanej Śląską Doliną, która z jednej strony stanowi naturalną bramę do gór, z drugiej strony naturalną granicę miedzy pasmami Gór Sowich i Wałbrzyskich. Tedy zresztą prowadziła najwygodniejsza droga z tego obszaru księstwa świdnicko-jaworskiego do Czech chroniona potężnym zamkiem Grodno w pobliżu Zagórza Śląskiego, który należał do rodzimych Piastów. Najwyższe pasmo Gór Sowich przypisane jednak było do majątku w Burkatowie!
Tę szokującą i sensacyjnie brzmiącą informację odnaleźć można w niezmiernie interesującej, i nieznanej dotychczasowym badaczom rękopiśmiennej Kronice Głuszycy, której notatki pochodzą co prawda z okresu nowożytnego, lecz retrospektywnie odnoszą się też czasów średniowiecza. Kronika ta przechowywana jest obecnie w Archiwum Państwowym we Wrocławiu, a do końca II wojny światowej stanowiła jeden z cenniejszych rękopisów słynnej Biblioteki Majorackiej rodziny von Hochbergów w Książu. Jej autor pod datą 1564 roku opisuje historie budowy kościoła w Sierpnicy (niem. Rudolfswaldau) i przy okazji, niemal na marginesie, wspomina: „Wieś ta założona została w 1540 r., przez człowieka o imieniu Melchior Rudolf, który pochodził z Burkatowa i był pierwszym gospodarzem, a w tutejszych lasach wytwarzał drzewo [zapewne drewno opałowe-red.] i drewniane gonty, a wiosce tej udzielił swego imienia. Lasy te wraz z Górami Sowimi należały do Burkatowa".
W kontekście naszego opisu szczególnie interesujące jest naturalnie ostatnie zdanie tej adnotacji. Nie wiemy wprawdzie, kiedy nastąpiło związanie Gór Sowich z majątkiem w Burkatowie, lecz przypuszczać należy, iż działo to się w schyłkowym okresie panowania książąt świdnicko-jaworskich. Książę Bolko II i jego żona Agnieszka, zdając sobie sprawę, iż schodzą z tego świata bezpotomnie, przekazywali najważniejsze zamki i majątki książęce swego władztwa w ręce swoich wiernych rycerzy, po to, aby nie dostały się one bezpośrednio w ręce czeskie-mimo układu o dziedziczeniu , który gwarantował Czechom przejecie całego księstwa świdnicko-jaworskiego, z zachowaniem jednak odrębności obu księstw. Rycerze, a potem najwyższa warstwa społeczeństwa obu księstw, mieli być gwarantami owej szerokiej autonomii. Tak stało się zatem z majątkiem w Witoszowie Górnym- do podobnych wydarzeń odnosi się nawet tablica inskrypcyjna zachowana w tamtejszym pałacu. Taki los spotkał majątki książęce w Kotlinie Jeleniogórskiej, gdzie najważniejsze zamki nadgraniczne przeszły pod opiekę, a następnie na własność możnego rodu von Schaffgotschów (posiadali oni całe Karkonosze i Góry Izerskie oraz zamek Gryf w pobliżu Gryfowa Śląskiego). Przytoczyć by w tym miejscu można wiele podobnych przykładów; nas jednak interesują losy Burkatowa i Gór Sowich. Wieś jak wiadomo, należała początkowo do rodu Von Rohnau, potem zaś von Betschau. W XIV wieku ród von Betschau posiadał również część Lutomi i Bojanic. Przypuszczać zatem należy, iż to oni otrzymali opiekę nad niezamieszkanymi w dużym stopniu Górami Sowimi, które związane zostały na stałe z majątkiem w Burkatowie. Gdy wraz przejściem księstwa świdnicko-jaworskiego zagrożenie ze strony Czech przestało mieć jakiekolwiek znaczenie, a granica biegnąca szczytami Gór Sowich miała jedynie charakter formalny, właściciele majątku starali się wyciągnąć jak największe korzyści z posiadania tak rozległych obszarów, prowadząc u gospodarkę leśna, górniczą (poszukiwano tu głównie rud metali) czy też wypasową. Dopiero też w ZVI wieku, w ślad za poszukiwaniami górniczymi, rozpoczęto zasiedlać ten trudny do zamieszkiwania i rolniczego utrzymania teren. Wówczas to właścicielami Burkatowa byli przedstawiciele znanego śląskiego rodu von Seidlitzów. Z tego też czasu pochodzi nasza kronikarska notatka.

Dodaj komentarz

Komentarze obraźliwe, niecenzuralne i nie na temat będą usuwane. Administratorzy nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy


Kod antyspamowy
Odśwież

Harmonogram wywozu śmieci 2017r.

smieci 2017ri

Poprzednia nasza strona 2005r.-2014r.

Copy Right © 2015 Burkatów